wróć
  • do "wywiady"
  • do strony głównej


  • skomentuj
  • napisz do nas
  • Natalia Dueholm

    „Sporo znanych osób w Polsce popiera edukację domową”

    - rozmowa z p. Anną Janicką-Galant



    Pani Aniu, jest Pani jednym z rodziców aktywnie działających na rzecz edukacji domowej i tym, który nigdy się nie skarżył na relacje z urzędnikami oświatowymi...
        - Tak, słuchając pilnie tego co się dzieje w Polsce z ED mam wrażenie, że w Łodzi trafiłam do edukacyjnego raju:-) Przyjaźni ludzie w dyrekcji szkół, przyjaźni w kuratorium. Prawie wszyscy podchodzą otwarcie, przychylnie i nie kwestionują legalności a wręcz sami się zapalają do idei i nas wspierają. Mieliśmy serię artykułów w prasie lokalnej, film dokumentalny o podróżach i edukacji (teraz powstaje kolejny o Banku Wymiany Czasu), ja od lutego będę prowadzić cykliczne wykłady w szkołach pedagogicznych o specyfice ED i wykorzystaniu multimediów w nauce. Przyznam, że doniesień z innych regionów Polski słucham trochę jak "bajki o żelaznym wilku". A może wina leży po obu stronach? Jeśli ludzie czegoś nie znają, to boją się tego i odbierają jako zagrożenie. Trzeba więcej otwartości i pozytywnych przykładów współpracy.

    Czy może Pani krótko przedstawić sytuację ruchu edukacji domowej w swoim regionie?
        - Od 27 do 29 listopada 2006 r. brałam udział w II Szczycie do Spraw Dzieci Województwa Łódzkiego - http://www.niebij.pl/szczyt/ - przygotowanym przez Centrum Służby Rodzinie w Łodzi, we współpracy z Wydziałem Spraw Społecznych Urzędu Miasta Łodzi i Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej - Fundusz Inicjatyw Obywatelskich. Szczyt był jednym z głównych wydarzeń "Tygodnia Organizacji Pozarządowych" w Łodzi. Miałam okazję przedstawić ideę edukacji domowej, jej zasady i sytuację prawną w Polsce. Ponieważ pracowałam w grupie projektów dotyczących praw dziecka do rozwoju, kultury i nauki, udało się przeforsować zapis o prawie rodziców do informacji o możliwości "spełniania obowiązku szkolnego poza szkołą". Będą informowani poprzez adnotację na formularzu przy zapisie do szkoły. Ma być także dostępna informacja w poradniach, świetlicach i sekretariatach szkolnych.

    Czy nie sądzi Pani, że rodzice w całej Polsce powinni zostać poinformowani o wszystkich sposobach realizacji prawa do nauki, łącznie z edukację domową, np. na formularzach wysyłanych sześcioletnim dzieciom?
        - Oczywiście! Obecnie taka propozycja dotyczy województwa łódzkiego, ale sądzę, że takie same prawa do rzetelnej informacji mają rodzice w całej Polsce.

    Jak ocenia Pani zainteresowanie edukacją domową na Szczycie w Łodzi?
        - Zainteresowanie było bardzo duże i ogólnie podejście było przychylne. Nie było to trudne w Łodzi, po tylu latach działalności Bogusława Śliwerskiego (obecnie rektora Wyższej Szkoły Pedagogicznej - twórcy min. "Edukacji bez ocen" i innych projektów edukacji alternatywnej). Pan prof. dr hab. Bogusław Śliwerski miał na szczycie wykład pod tytułem "Pajdocentryzm; pedagogika dziecka, czy szatana?". Kolejnego dnia na wykładzie dr Aliny Wróbel z Uniwersytetu Łódzkiego przedstawiano problem "Oporu w edukacji". W konkluzji końcowej ponownie został poruszony temat edukacji domowej jako jednej z legalnych i dostępnych form uczenia dzieci. Zaznaczano, że jest to alternatywa dostępna dla niewielkiej grupy świadomych rodziców i nie dla wszystkich dzieci odpowiednia. Te same konkluzje pojawiły się także w kontekście pracy z dzieckiem z ADHD (Praca z dzieckiem z ADHD - dr Teresa Wejner, Biuro Rzecznika Praw Dziecka). Wykłady i dokumenty ze szczytu można ściągnąć ze strony http://www.niebij.pl/szczyt/. Moje krótkie wystąpienia spotykały się z dużym zainteresowaniem i były z reguły pierwszym kontaktem z ideą edukacji domowej zebranych na konferencji pedagogów, urzędników, policjantów, pracowników społecznych i reprezentantów różnych organizacji pozarządowych.

    Czy może Pani powiedzieć, jakie znane figury popierają edukację domową w Polsce?
        - Sporo znanych osób w Polsce popiera edukację domową. Z wypowiedzi prasowych i medialnych wynika, iż edukację domową popiera Roman Giertych, Janusz Korwin-Mikke, Józef Onoszko (prezes Klubu Liderów), profesor Bogusław Śliwerski i inni. Wśród pedagogów i policjantów (dzieci nauczane domowo nie sprawiają kłopotów wychowawczych :-) ) mamy także wielu sympatyków.

    No właśnie, wiem, że na Szczycie byli też policjanci. Jak oni zareagowaliby na spotkane dzieci w mieście w godzinach zajęć szkolnych?
        - Policjanci i strażnicy miejscy nie stracili rezonu odpowiadając na moje zaczepne pytanie: "a co, jeśli spotkają mojego syna przed 13-tą na ulicy?" Stwierdzili, że wystarczy by miał przy sobie oświadczenie lub numer telefonu do mamy i nie będzie żadnego problemu... W trakcie szczytu otrzymałam propozycję prowadzenia cyklicznych wykładów o Edukacji Domowej w łódzkich szkołach pedagogicznych, by przybliżyć studentom tematykę, z którą coraz częściej będą się spotykać. Mam też propozycję prowadzenia zajęć w Centrum Wsparcia Terapeutycznego, stałych dyżurów raz w miesiącu w Stowarzyszeniu Wiedzy Niekonwencjonalnej "Refugium" oraz prelekcji dla innych stowarzyszeń i organizacji. Tydzień później prowadziłam warsztat na temat edukacji domowej w kontekście podróży na ogólnopolskim spotkaniu Klubu Ludzi Sukcesu w Częstochowie. Obecnie zajmuję się ideą wykorzystania Banku Wymiany Czasu jako pomocy w ED - http://www.lodzkibankczasu.pl/. Współpracuję także przy tworzeniu programu "Partnerstwo dla młodzieży".

    Dostaję listy od różnych osób z kraju i za granicy, które chciałyby w jakiś sposób wesprzeć edukację domową. Jak Pani myśl, co takie osoby mogłyby zrobić?
        - Przede wszystkim musimy stworzyć prężne stowarzyszenie i zacząć trochę koordynować ruch edukacji domowej w Polsce. Trzeba zająć się mediami i opracowywaniem materiałów wspierających formalnie i dydaktycznie rodziców. Myślę, że można byłoby napisać jakiś program współfinansowany przez Unię, który by służył naszej idei. Bardzo ważne jest wsparcie z krajów mających doświadczenie w edukacji domowej. A może program oparty na wolontariacie międzynarodowym? Teraz będą bardzo duże fundusze (na lata 2007-2013), które można wykorzystać na promowanie idei i trendów związanych z edukacją i rozwojem dzieci i młodzieży. Sama uczestniczę w kilku programach lokalnych, ale widzę konieczność skonsolidowania ruchu ED w Polsce.

    Dziękuję za rozmowę.




    Rozmawiała: Natalia Dueholm, styczeń 2007

    Pierwszy wywiad z p. Anną | tutaj >>>
    Artykuł o podróżach p. Anny i jej syna Przemka | tutaj >>>
    Wywiad z Przemkiem | tutaj >>>



  • skocz do góry