wróć
  • do "wywiady"
  • do strony głównej


  • skomentuj
  • napisz do nas
  • Natalia Dueholm

    „Nikt nie zna dziecka lepiej niż jego rodzice”

    - rozmowa z p. Dorotą Kurkową na temat nauczania domowego w Czechach i kształcenia córki Ani



    Opowiada Pani, że w Czechach rodzice mogą nauczać domowo dzieci tylko do 5 klasy. Czy znane są Pani dane, ile jest takich rodziców?
        - W Czechach uczy się w domu zaledwie około 300 dzieci.

    Czy dyrekcja szkoły wydaje zgodę na takie nauczanie, jeśli tak, na jakiej podstawie?
        - Przez 5 lat pozwolono na eksperyment, tzn. dzieci mogły uczyć się w domu, ale musiały być zgłoszone w jednej z trzech eksperymentalnych szkół (Praha, Liberec, Ostrava), gdzie również zdawały egzamin końcowy. Nasza Ania nie dołączyła do tej grupy, ponieważ tutaj na Śląsku Cieszyńskim ludzie mówią gwarą, więc zdawanie egzaminów w języku czeskim nie byłoby dla niej łatwe. Jednak w zeszłym roku przyszło do nas szczęście. Od 1.1.2005 można dziecko zapisać w każdej podstawówce i nauczać w domu. Dyrektor szkoły musi się z taką decyzją rodziców po prostu pogodzić. Jednak jak wspominałam, chodzi tylko o naukę do klasy 5.

    Zdjęcie z rodzinnego albumu p. DorotyZdjęcie z rodzinnego albumu p. Doroty
    Dzieci p. Doroty: Ania, Ewka i Tadzio.

    Co stanie się po 5 klasie?
        - Ania uczy się w domu dopiero 5 miesięcy. Ma 8 lat. Po piątej klasie musi powrócić do szkoły. Dlaczego tak ma się stać, naprawdę nie wiem.

    Dlaczego czeski rząd wprowadził takie rozwiązanie, dlaczego tylko do 5 klasy? Czy w Czechach istnieje silny ruch rodziców, którzy walczyli o edukację domową?
        - Parlament czeski nie chciał wcale pozwolić na edukowanie domowe. Ciągle stawiał jakieś przeszkody. Jednak nacisk rodziców był zbyt duży i w końcu udało im się wywalczyć przynajmniej 5 lat edukacji. Jeżeli nie uda się rodzicom wywalczyć dalszych 4 lat - do klasy dziewiątej - to Ani pozostaje jeszcze jedna szansa - uczyć się za granicą, czyli w naszym wypadku w Polsce. Oczywiście domowo.

    Dlaczego właściwie Ania nie chodzi do szkoły?
        - Ania nie chodzi do szkoły prawdopodobnie z tego samego powodu, z jakiego postanowiło to większość edukujących domowo rodziców. Nikt nie zna dziecka lepiej niż jego rodzice i właśnie oni mogą najlepiej reagować na jego potrzeby. Oprócz tego, który nauczyciel potrafi pracować z jednym dzieckiem przynajmniej jedną godzinę, mając w klasie powiedzmy kolejnych 20 dzieci? Są też inne powody. Szkoła zaczyna się zbyt wcześnie, a my mamy do szkoły bardzo daleko. Ania wracała późno, zmęczona, trzeba było dopiero odrabiać zadanie domowe... Stała się nerwowa. Teraz oprócz szkoły domowej uczęszcza jeszcze do szkoły muzycznej - gra na skrzypcach, chodzi na lekcje malowania, religię i dwa razy w tygodniu na gimnastykę sportową i, o dziwo, jest zupełnie spokojna. Również jako rodzina jesteśmy więcej razem, możemy przekazać dzieciom swoje poglądy na świat ,wiarę...

    (16kB) (9kB)
    Ania jeszcze w szkole. Zaczerwienie wokół ust
    spowodowała sama Ania, z nerwów drapiąc się
    w to miejsce czasem aż do krwi.
    Ania właśnie skończyła swój rysunek.

    Jak Pani dzieli nauczanie w języku czeskim i polskim?
        - Jeśli chodzi o języki, w poniedziałek mówimy cały dzień wyłącznie po polsku, a w piątek po czesku. Z tym nie ma problemu. Chociaż jesteśmy Polakami, prawdę mówiąc, naszym językiem macierzyńskim jest gwara śląska. To mieszanka polskiego, czeskiego i niemieckiego. Gwarą myślimy, tworzymy zdania, i też między innymi z tego powodu szukam kogoś z Polski, by poćwiczyć się w tym języku. Przepraszam też za wszystkie błędy językowe.

    Jaki realizuje Pani program nauczania?
        - W Czechach można uczyć według planów „základní skola”, „obecná skola” lub „národní skola”. My wybraliśmy „základní skolu” według szkoły, do której Ania miałaby teoretycznie uczęszczać od 6. klasy. „Základní skola”, „obecná skola” i „národní skola” to trzy różne plany nauczania opracowane przez ministerstwo szkolnictwa. Szkoły i rodzice edukujący domowo mogą sobie wybrać, według którego planu będą uczyć swoje dziecko. Niestety do Czech chyba jeszcze nie trafiło pojęcie nauczania zintegrowanego i czeskie szkolnictwo w porównaniu z Polską jest w epoce kamiennej.

    Czy ma Pani kontakt z innymi takimi rodzinami jak Pani?
        - Na razie, tak samo jak i w Polsce szukam i w Czechach kogoś do wymiany doświadczeń. Jesteśmy pierwszą i jedyną rodziną wśród Polaków tutaj na Śląsku Cieszyńskim. Bardzo proszę, aby przekazała Pani mój adres osobom z Polski, które chciałyby ze mną korespondować i wymienić doświadczeniami. Dziękuję i do zobaczenia!

    Dziękuję bardzo.




    Rozmawiała: Natalia Dueholm

    Zdjęcia z rodzinnego albumu p. Doroty

    Kontakt z Panią Dorotą | dorota.kurkova@seznam.cz
    Pani Dorota znalazła się w gronie przyjaciół e. d. | tutaj >>>



  • skocz do góry