wróć
  • do strony głównej >

    skomentuj
  • napisz do nas
  • PROTEST edukacjadomowa.piasta.pl


    Korespondencja Natalii Dueholm z Ewą Brańskią z Ministerstwa Edukacji i Nauki
    [kolejność listów w nawiasach kwadratowych]


    [1] Treść protestu skierowanego przez Natalię Dueholm do MEiN:

        W odpowiedzi na ministerialne plany obniżania wieku dzieci objętych przymusem szkolnym, sprzeciwiam się prowadzeniu takiej antyrodzinnej polityki, wyrażonej poprzez:
  • ograniczanie „pełnoetatowego” macierzyństwa,
  • ingerowanie w życie rodzinne,
  • stawanie rządu na pozycji rodziców,
  • ingerowanie w prawa i obowiązki rodziców wobec ich własnych dzieci,
  • narzucanie rodzicom rządowego partnerstwa w wychowaniu dzieci,
  • podporządkowywanie dobra dzieci interesowi zapewnienia miejsc pracy nauczycielom,
  • promowanie masowej i grupowej opieki nad malutkimi dziećmi (i związanej z nią często socjalizacją negatywną, chorobami, etc.),
  • wprowadzanie eksperymentów edukacyjno-wychowawczych, które niosą ze sobą co najmniej niepokojące skutki.
        Jednocześnie proszę o zbadanie skutków prowadzenia takiej polityki, z uwzględnieniem opinii osób, które kiedyś były jej zwolennikami, ale zmieniły zdanie: dr. E. Ziglera i prof. Belsky'ego (na gruncie amerykańskim).
        O posłaniu dziecka do instytucji edukacji wczesnoszkolnej powinni decydować rodzice, a nie organ rządowy. To rodzice ponoszą moralną i finansową odpowiedzialność za wychowanie własnych dzieci.

                Z poważaniem
                Natalia Dueholm | edukacjadomowa.piasta.pl





    [2] Pierwszy list Ewy Brańskiej z Ministerstwa Edukacji i Nauki (odpowiedź na powyższy protest):

    ----- Original Message -----
    From: "Ewa Brańska" [branska@menis.gov.pl]
    To: [natalia.dueholm@korespondent.pl]
    Sent: Friday, February 10, 2006 7:38 AM
    Subject: edukacja przedszkolna


    Szanowna Pani,
    ze zdziwieniem przyjmuję Pani protest skierowany przeciwko planowanym zmianom w edukacji przedszkolnej - projekt wprowadzenia obowiązku edukacyjnego dla dzieci 5-letnich. Przeglądając materiały zamieszczone na wskazanej przez Panią stronie internetowej [edukacjadomowa.piasta.pl - przyp. red.] stwierdzam, że jest Pani świetnie poinformowana o możliwości tzw. domowej edukacji dzieci na każdym poziomie nauczania. Zgodnie z art. 16 ust.7a.ustawy z dnia 7 września 1991r o systemie oświaty (Dz. U. z 2004r. Nr 256, poz.2572) na wniosek rodziców dyrektor szkoły obwodowej, może zezwolić na spełnianie przez dziecko obowiązku rocznego przygotowania przedszkolnego, poza przedszkolem albo oddziałem przedszkolnym oraz określić warunki jego spełniania, uwzględniając konieczność uzyskania przez dziecko przed, rozpoczęciem spełniania obowiązku szkolnego opinii publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej.

    Ar. 16 ust. 8. Na wniosek rodziców dyrektor publicznej szkoły podstawowej lub gimnazjum, w obwodzie których dziecko mieszka, lub dyrektor szkoły ponadgimnazjalnej, do której dziecko uczęszcza, może zezwolić na spełnianie przez dziecko odpowiednio obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki poza szkołą oraz określa warunki jego spełniania. Dziecko spełniając odpowiednio obowiązek szkolny lub obowiązek nauki w tej formie może otrzymać świadectwo ukończenia poszczególnych klas danej szkoły lub ukończenia tej szkoły na podstawie egzaminów klasyfikacyjnych przeprowadzonych przez szkołę, której dyrektor zezwolił na taką formę spełniania obowiązku szkolnego lub nauki.

                Ewa Brańska
                MEiN





    [3] Odpowiedź Natalii Dueholm na pierwszy list Ewy Brańskiej z MEiN:

    -----Original Message----- From: Natalia and Matthew Dueholm [mailto:natalia.dueholm@korespondent.pl]
    Sent: Monday, February 13, 2006 10:18 PM
    To: Ewa Brańska
    Subject: pytania

    Szanowna Pani

    Jeszcze raz dziekuję Pani za odpowiedź. Mam w związku z nią pytanie. Ze zdziwieniem przyjęła Pani mój protest przeciwko wprowadzeniu obowiązku edukacyjnego dla dzieci pięcioletnich, ponieważ w Polsce - jak Pani przyznała, istnieje możliwość edukacji domowej na każdym poziomie nauczania. Rozumiem Pani tok myślenia. Jednak ja ze swej strony mogę skomentować w ten sam sposób, że dziwi mnie objęcie przymusowym obowiązkiem szkolnym dzieci pięcioletnich, ponieważ według istniejącego prawa takie dzieci mogą już chodzić do przedszkola. Jeśli pewne dzieci pięcioletnie nie chodzą, to znaczy, że może ich rodzice sobie tego nie życzą. Mogą się też nie godzić na testowanie swoich pociech w poradni pedagogiczno-psychologicznej, aby móc edukować je domowo. Zapewne zdaje sobie Pani sprawę, że wielu dyrektorów szkół nie chce wydać zezwolenia na edukację domową i utrudnia ją wszelkimi możliwymi sposobami. Co MEiN ma do powiedzenia takim rodzicom? Dlaczego muszą oni prosić decydentów oświatowych o zgodę na to, aby dziecko pozostało w kręgu rodzinnym, aby mogła się nim zajmować mama czy babcia? Kto jest autorem propozycji obniżenia wieku dzieci objętych przymusem szkolnym? Kto ją popiera, a kto nie?

    Czy protesty rodziców brane są w ogóle pod uwagę (czy docierają do ministra, sejmowej komisji ds. edukacji)?

    Mam nadzieje, że i tym razem mogę liczyć na odpowiedź.

                Pozdrawiam
                Natalia Dueholm | edukacjadomowa.piasta.pl





    [4] Drugi list Ewy Brańskiej z MEiN:

    ----- Original Message -----
    From: "Ewa Brańska"
    To: "'Natalia and Matthew Dueholm'"
    Sent: Tuesday, February 14, 2006 5:46 AM
    Subject: RE: pytania

    Problem obowiązkowej edukacji dzieci pięcioletnich jest rozważany i dyskutowany. Żadne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły. Pani głos przyjmuję jako głos w toczącej się dyskusji.

                Ewa Brańska
                MEiN






    Osoby, które zgadzają się z treścią protestu, w dalszym ciągu prosimy
    o informowanie o tym MEiN:


    Ministerstwo Edukacji i Nauki
    Al. Szucha 25
    00-918 Warszawa
    tel. (0-22) 52-24-100

    Formularz do kontaktu elektronicznego | tutaj >>>
    E-mail: minister@men.gov.pl

    UWAGA! Próbujemy policzyć protesty przesłane do MEiN w sprawie obowiązku edukacyjnego pięciolatków! Prosimy zatem, aby osoby, które prześlą swoją opinię do MEiN, napisały o tym także do nas! Z góry dziękujemy | e-mail >>>


    * * *


    Zachęcamy ponadto do przeczytania dwuczęściowego artykułu Natalii Dueholm
    pt. „Przedszkolna propaganda”
    | część I >>> | część II >>>


    * * *


    W podobnym duchu wystąpiła „Gazeta Szkolna” w swoim „Dzienniku
    Oświatowym” | tutaj >>>
    Informację przekazał Adam Kowalski - Redaktor Naczelny „Gazety Szkolnej”


    * * *


    Treść oświadczenia wystosowanego przez Kościół Nowego Przymierza w Lublinie oraz odpowiedź MEiN w tej samej sprawie | tutaj >>>


    * * *


    Ponadto protest poparli:
  • www.generacja.org.pl
  • www.liberator.lbl.pl
  • www.korespondent.pl
  • www.opcja.pop.pl
  • www.e-upr.org



  • * * *


    DO MEiN (i do nas) napisał też p. Andrzej z Piekar Śląskich:

    Przyłączam się do protestu wyrażonego przez p. Natalię Dueholm przeciwko próbom wprowadzenia obowiazku szkolnego dla 5 letnich dzieci. Za szczególnie szkodliwe dla przyszłości Polski uważam zakusy na:
  • ingerowanie w życie rodzinne,v
  • stawanie rządu na pozycji rodziców,
  • ingerowanie w prawa i obowiązki rodziców wobec ich własnych dzieci,
  • narzucanie rodzicom rządowego partnerstwa w wychowaniu dzieci,
  • podporządkowywanie dobra dzieci interesowi zapewnienia miejsc pracy nauczycielom,
  • promowanie masowej i grupowej opieki nad malutkimi dziećmi (i związanej z nią często socjalizacją negatywną, chorobami, etc.),
  • wprowadzanie eksperymentów edukacyjno-wychowawczych, które niosą ze sobą co najmniej niepokojące skutki.


  • W życiu zawodowym spotkałem wielu analfabetów po odbytych 11 latach przymusowej nauki, tzn. po 8 latach szkoły podstawowej i 3 latach zawodowej. Dziadkowie i Rodzice nasi po 3-4 klasach szkół gminnych, znajomość pisania i czytania zachowali przez całe swoje życie. Z lat dziecinnych pozostali mi w pamięci rugowani ze szkół nauczyciele „przedwojenni”. Zastępowanie ich absolwentami peerelowskich Liceów Pedagogicznych TPD przypominało zastępowanie tużurka - kufajką. Do dziś zmienił się wyłącznie ich sposób ubierania. Myslenia nie. Ze smutkiem spostrzegam zły wpływ szkoły publicznej na moje wnuki.

    Pozostaję z nadzieją na wyhamowanie zamiarów dalszej destrukcji społeczeństwa.

                Andrzej T.
                [nazwisko, adres i adres e-mail zachowujemy do własnej wiadomości]







    Dopiero teraz zaczynają badać?

    Sześciolatki w szkole

        Czy sześciolatki radzą sobie w szkole? Na to pytanie chcą odpowiedzieć naukowcy z Akademii Świętokrzyskiej. Zamierzają przebadać siedemdziesiąt tysięcy sześciolatków - także w naszym województwie. W czwartek rozpoczęło się szkolenie zachodniopomorskich pedagogów. Badania mają być też argumentem dla rządu, który chce obniżyć wiek szkolny dzieci.

        Od 2 lat tzw. zerówka jest obowiązkowa. 60% szczecińskich sześciolatków chodzi do zerówki w szkołach. Pozostałe dzieci - w przedszkolach. Jednak jest różnica między zerówką w szkole, a w przedszkolu. Sześcioletnie dziecko, które chodzi do szkoły, bardzo długo siedzi w ławce, a tak nie powinno być. Poza tym sześciolatek obowiązkowe zajęcia w szkole ma przez 4 godziny. Resztę dnia - do powrotu rodziców z pracy - spędza często w świetlicy. To jest za długi pobyt dziecka w szkole, dla sześciolatka to jest bardzo trudne. Obniżenie wieku szkolnego jeszcze o rok - to zdaniem niektórych pedagogów karkołomny pomysł. Przystosowanie szkół do potrzeb pięciolatków byłoby też bardzo kosztowne. Czy zmiany mają sens może okazać się po badaniach, które przeprowadzają w całej Polsce naukowcy z Akademii Świętokrzyskiej. W Zachodniopomorskiem przebadają 2500 tysiąca sześciolatków. Badania odbędą się w 2 turach - w kwietniu i wrześniu - tak, aby naukowcy mogli przyjrzeć się i dzieciom rozpoczynającym naukę, i tym, które zerówkę już ukończyły.

    Cytat z serwisu internetowego TVP 3 - Oddział w Szczecinie | tutaj >>>



  • skocz do góry